środa, 30 sierpnia 2017

Wyzwanie Gościnnej Projektantki "Kolorujemy świat"

We wrześniu naszą Gościnną Projektantką została Agata, przeczytajcie co napisała o sobie, swojej pasji i jaki temat proponuje :)

Nazywam się Agata - w wirtualnym świecie można mnie znaleźć pod Nickiem Agulek. Od ponad roku tworzę też swojego bloga Haftowane Pasje (www.haftowanepasje.blogspot.com). Jestem "kobietą pracującą", żoną i mamą dwójki dzieci).


Dlaczego nazwa Haftowane Pasje - bo tworząc bloga zajmowałam się wówczas głównie haftem krzyżykowym ( w zasadzie haftuję od lat dziecięcych. Moją pierwszą nauczycielką w tej dziedzinie była moja Ś.P. Babcia.
 W czerwcu ubiegłego roku mój wzrok przyciągnęło słowo "scrapbooking"....no i przepadłam:) Tworzę kartki, albumy, próbuję swoich sił w mediowaniu.
 Exploding box wykonany dla małej dziewczynki, z okazji jej urodzin....z kolorowanymi zwierzaczkami


 Album wykonany na 45-tą rocznicę ślubu.
Pudełko z kartką na 18 - te urodzin.
Ale to wcale nie znaczy, że moje hobby ogranicza się tylko do tych dwóch dziedzin. Mam ewidentne ADHD robótkowe i swoich sił próbuję także w różnych innych dziedzinach. Staram się też szydełkować - bo kocham wszelakie szydełkowe robótki, zwłaszcza firanki, obrusy i serwetki...
Moją wielką pasją jest też ikonografia  - którą przenoszę na pole haftu krzyżykowego, oraz architektura cerkiewna.
Ikona Chrystusa Pantokratora - haftowana kilka miesięcy, haftem krzyżykowym.

Ikona Matki Bożej Kazańskiej ( nr 3857) - haft, z którego jestem najbardziej dumna. Praca nad nim pochłonęła mi kilka miesięcy, ale warto było...
Temat wyzwania "KOLORUJEMY ŚWIAT"
W tym wyzwaniu chodzi mi o to, aby sięgnąć po kredki, pisaki, farbki - cokolwiek i stworzyć dowolną pracę z użyciem pokolorowanego elementu (może to być stempelek, kolorowanka, digisek).
Uwierzcie, że nie trzeba drogich i markowych markerów aby zrobić kolorową pracę.
Ja przygotowałam kilka różnych inspiracji:

1. Wokół nas pełno jest teraz różnych książeczek do kolorowania. Zobaczcie co zrobiłam z jedną z kwiatowych kolorowanek.
Otóż pokolorowałam maki zwykłymi kredkami akwarelowymi, następnie część z nich wycięłam i stworzyłam karteczkę.

2. Kolejna karteczka, ale tym razem użyłam stempelki, które pokolorowałam, następnie wycięłam i powstała taka oto "wodna" kartka.

3. Bazę notesu okleiłam papierem,  a następnie znów użyłam stempelki. Pokolorowałam, wycięłam i przyozdobiłam stronę wierzchnią notesiku.


A teraz zdjęcie nagrody... .papeteria, wstążki, kwiatki, wykrojnik i różne dodatki do prac ręcznych + z pewnością znajdą się tutaj jeszcze łakocie i dodatkowe niespodzianki dla zwycięzcy:)
Dla uczestników wyzwania banerek, a TUTAJ znajdziecie zasady naszych wyzwań.  

wtorek, 29 sierpnia 2017

Kreatywne testowanie - Król Zabawek - puzzle/układanka figury geometryczne

Witajcie.
Otrzymaliśmy od Króla Zabawek <klik> do przetestowania takie oto puzzle - z figurami geometrycznymi:


Puzzle są wykonane starannie, schludnie.
Oczywiście widnieje ostrzeżenie, że zabawka jest nieodpowiednia dla dzieci poniżej 3 roku życia.


Zarówno mój czterolatek jak i pięciolatka nie mieli problemów z ułożeniem puzzli, nazwaniem figur geometrycznych i nazwaniem kolorów (łącznie z określeniami barw-jasny fioletowy i ciemny fioletowy np.). Jednak jako zabawka edukacyjna sama w sobie nie zawiera według mnie wielu walorów edukacyjnych, niewiele z NIĄ SAMĄ można podziałać...poza wyżej wymienionymi działaniami, dzieciaki próbowały jeszcze np."budować"domki z tych figur. 


Na szczęście tego typu zabawki mogą być wyjściową do dalszej zabawy. 
Tutaj z moim dwuletnim chrześniakiem najpierw układaliśmy te puzzle, a następnie sortowaliśmy jego autka według kolorów. Używaliśmy zarówno elementów puzzli (niestety zdjęcia się nie zapisały) jak i kubeczków- elementów z kolorowej wieży...



Można elementy puzzli odrysowywać i wycinać kształty.
Można użyć kolorowej plasteliny by spróbować odtworzyć dane odcienie kolorów, by były podobne do tych z puzzli/analogicznie można spróbować uzyskać takie odcienie mieszając farby na palecie.
Można z dzieciakami szukać podobnych do kształtów puzzli przedmiotów w domu/mieszkaniu (np. okrągły stół, kwadratowe okno, prostokątna książka)
Można porównać kształty puzzli z kształtami drewnianych klocków lub klocków z popularnych sorterów. 

Uważam, że zabawka zyskałaby na atrakcyjności gdyby posiadała uchwyty przy elementach puzzli, wtedy mniejsze dzieciaki miałyby frajdę w układaniu, ćwiczyłoby to również ich motorykę małą. Byłoby im zdecydowanie łatwiej chwytać i dopasować elementy. Natomiast jako zabawka dla dzieciaków powyżej 3 roku życia jest przedmiotem, która według mnie zostanie ułożona raz, dwa, może trzy i zostanie rzucona w kąt, bowiem nie jest to typ zabawki, którą dziecko się nie znudzi.

A Wy jakie macie doświadczenie z tego typu układankami?
Pozdrawiam

tynka


niedziela, 27 sierpnia 2017

Mama czyta "Drugi koniec świata" Małgorzata Sobieszczańska

Opowieść o tym, że nic nie jest nam dane na zawsze, o dziedzictwie, które nieświadomie w sobie nosimy, o przemijaniu i przebaczeniu.
Nowa powieść autorki bestsellerowych "Kilku dni lata".

"Drugi koniec świata" to opowieść o pasji i sile przetrwania na przekór wszystkiemu, o sztuce i miłości, o naszej bezradności wobec zła i ulotności istnienia. 

Czy sami kształtujemy nasz los, czy jest on już zdeterminowany genami, miejscem i czasem urodzenia?



Powieść Pani Małgorzaty Sobieszczańskiej opowiada głównie o kobietach: Joance i Oldze, oraz córce Oli i wnuczce Joasi tej pierwszej. Akcja rozpoczyna się przed II wojną światową w miejscowości Mirabila pod Nowogródkiem. We wsi mieszkają obok siebie ludzie różnych narodowości. Mimo, iż wyznają inne religie potrafią się dogadać, bo przecież kierują się w życiu tymi samymi zasadami. Zaborowscy to polscy katolicy, którzy założyli wieś, u nich pracuje małżeństwo Helka i Heniek, wyznający religię prawosławną, Anastazja - Białorusinka uważana jest za znachorkę i szeptuchę. Nieopodal osiedlili się muzułmańscy Tatarzy i Żyd Abraham, postrzegany jako człowiek bardzo mądry. Życie do września 1939 roku upływa im bardzo spokojnie, wypełniają je prace gospodarcze w zależności od pór roku i religijne rytuały...
Główne bohaterki to córki córki Państwa Zaborowskich Joanka i Olga. Olga jest stateczną młodą kobietą pracuje jako urzędniczka, natomiast Joanka marzy o karierze aktorskiej. Jednak wojna zweryfikuje ich życiowe cele i marzenia. Olga będzie musiała uciekać przed  nacjonalistami, natomiast Joanka zaopiekuje się zgwałconą przyjaciółką. Z książki dowiemy się jak żyło pod presją hitlerowców oraz bolszewików. Jak w czasie okupacji radzili sobie Polacy, a jak Żydzi,  jak zmieniał się ich stosunek do siebie.
Akcja napisana jest wielotorowo, gdyż w pewnym momencie przenosimy się do czasów powojennych i poznajemy historię Oli, córki Joanki, którą zajmuje się jej ciotka, potem następuje przeskok do współczesności, córka Oli pragnie tak jak kiedyś jej babcia zostać aktorką, próbuje też rozwiązać trudne relacje z matką. 

Książka bardzo mi się podobała, cudowna i wzruszająca historia o rodzie tych wspaniałych kobiet. O ich uczuciach, marzeniach, pochodzeniu. O przeznaczeniu lub fatum, jak kto woli. O tym, że nic nie jest nam dane na zawsze, a o pewne sprawy są zdeterminowane genami...zbiegami okoliczności. A ponad to wszystko największy wpływ na życie ma przypadek. 
Jedyne zarzuty jakie bym miała dotyczą tych przeskoków czasowych, ciężko było się zorientować niekiedy o jakiej bohaterce czytamy. Pani Małgorzata z pewnością ma lekkie pióro i mnóstwo pomysłów, udało jej się wykreować nie tylko ciekawe postacie, wpleść w fabułę wątki historyczne, ale też stworzyć magiczny klimat.


Powieść "Drugi koniec świata" dostałam do recenzji od Wydawnictwa Literackiego za co bardzo serdecznie dziękuję.



sobota, 26 sierpnia 2017

Chwila dla mamy- Boso

Witajcie w chwili dla mamy. 
Tym razem chciałam Was zachęcić  żeby tą "CHWILĘ" spędzić... boso.


Jak często zdarza się Wam chodzić kompletnie boso? 
Bez klapek, bez skarpetek, z gołymi stopami? 
Może weźmiemy przykład z naszych dzieci, one najchętniej biegałyby na bosaka. 
Pamiętam, że jako dziecko prawie całe lato spędzałam bez butów, chodziłam po krowy, do sianokosów, nad rzekę, czy do żniw z gołymi stopami, kąpałam się w rzece i wyspy na rzece nazywałam: "Wyspy stóp", bo w mule zawsze pozostawały odciśnięte ślady stóp.

Warto i teraz pochodzić boso, aby wrócić do tego dziecięcego beztroskiego poczucia wolności, odczuwania tego na zupełnie innym poziomie. Odnalezienia dziecięcej wrażliwości, kontaktu z naturą... 
Może wspólnie z waszymi dzieciakami? 
Z ukochanym? 
Pamiętacie scenę z filmu "Pretty Woman"? Otóż główna bohaterka zaleca swojemu ukochanemu chodzenie na bosaka po trawie, aby odnalazł z powrotem radość z życia!


Dodatkowo taki spacer na bosaka to naturalny masaż dla stóp i gimnastyka. 
A po wszystkim możecie zrobić kąpiel w naparze z szałwii, który redukuje potliwość stóp (klik) a także zadbać o stopy i zrobić pedicure :)

A na koniec obejrzec film "Pretty Woman", czy posłuchać płyty Anny Marii Jopek "Bosa" I zachować to cudowne uczucie w sobie na dłuższy czas. 


Na koniec śmielę się jeszcze zaprezentować coś mojego.

Powrót

Dla moich rodziców
Gdy nawet noce są ciepłe,
a rzeka spi pod mostem,
kiedy komary tańczą sennie,
stopy przytulam do trawy bose,
i pot ocieram ziemi chłodny.

Gdy kiężyc w najczystszej ciszy
po niebie wolno sie turla-
siedzę na progu- wróciłam,
a za plecami mam cienie
i noc mnie za rękę trzyma.


Może warto wykorzystac ostatnie ciepłe dni na spacer na boska?

Życzę przyjemnych doznań!

czwartek, 24 sierpnia 2017

Podróże małe i duże- Muzeum Wojska Polskiego

Witajcie! Jakiś czas temu wybralam się z moimi synkami do Warszawy. Miełismy zwiedzic bardzo duzo... a utknęlismy na dobre w Muzeum Wojska Polskiego. Moi chłopcy to fani miliatariow i historii, byli zatem w swoim żywiole. Wystaczy pociągiem osobowym podjechac do stacji Powiśle i muzeum jest tuż obok. Juz same ogrody przed muzeum zachwycają niezliczonymi eksponatami:






We wnetrzach znajdziemy historię polskiego oręża od zarania państwa Polskiego po czasy współczesne.








Na ścianach znajdują się wybitne dzieła polskich artystów


Mozna też zwiedzac wnętrze rosyjskiego samolotu Antonow.


Nie obyło się bez suwenirów- w kasach muzealnych można zakupić zabawki: repliki słynnych rycerzy: np. Zawiszy Czarnego, polskich królów, repliki słynnych mieczy np. Szczerbiec.

Oczywiscie na koniec wizyty w Warszawie nie moglismy sobie odmowic zobaczenia tego budynku:


Niestety zabrakło już czasu aby wjechać na 30 pietro i podziwiać panoramę Warszawy. Może kolejnym razem?...

Pozdrawiamy
karto_flana i chłopaki

wtorek, 22 sierpnia 2017

Kreatywne testowanie - Król Zabawek - puzzle motyl

Niedawno czekała na mnie miła niespodzianka od firmy Król Zabawek. Dostałam razem z dziewczynami z KTM kilka produktów  do przetestowania. Dla mnie i moich dziewczynek przypadły drewniane puzzle 3D motyl. 


Miałyśmy dużo zabawy i śmiechu, bo mimo tego, że to zabawka dla dzieci Maja miała trudności z samodzielnym poskładaniem motylka. Razem jednak dałyśmy radę.


 Maja zajęła się wypychaniem gotowych elementów.


 A potem kombinowałyśmy jak je przypasować, żeby było dobrze. Jako, że ja matka mam bardziej humanistyczny, a nie konstrukcyjny umysł prościej było mi go poskładać opierając się na gotowym motylku z pudełka niż z instrukcji. 


Troszkę też opis produktu wprowadził nas w błąd. Było tam napisane, że można gotowe elementy motylka pomalować farbami w dowolnym kolorze, jednak w pudełku są gotowe oklejone elementy na tyle śliskie, że jestem niemal pewna, że nie da się ich zamalować. Można było dołączyć naklejki- wtedy dziecko samo decyduje czy chce malować według swojego pomysłu, czy też użyje gotowych elementów. 

Oto nasze wspólne dzieło. Dla wzmocnienia kontrukcji można użyć kleju do drewna. 

Motylek powędrował do pokoju Majki, a ona sama wozi na nim mini pieski i kotki, ponieważ bawi się, że są one jak Calineczka podróżująca na swoim przyjacielu ptaszku. 


Pozdrawiam serdecznie,

niedziela, 20 sierpnia 2017

Zrobione z mamą - pod palmą, pod gruszą - przypominajka

     Niestety to, co dobre bardzo szybko się kończy...
Do końca wakacji zostały niecałe dwa tygodnie, 
więc wszyscy staramy się złapać jeszcze choć kilka tych ulotnych chwil...
     Dlatego też pędzimy do Was z przypomnieniem o naszym wyzwaniu "Zrobione z Mamą- pod palmą? pod gruszą?"
 a tu jeszcze kilka inspiracji:

Oto obrazek Adasia (7 lat) - synka Etiole nawiązujący do wakacji nad morzem:


Wakacje Marcina (9lat) - syna Ani, po wczasach "pod palmą" przebiegają swojsko i sielsko, 
bo pola pełne snopków są bardzo ciekawe..

można wdrapywać się na nie podczas wycieczek rowerowych:


można z koleżankami budować szałasy:



a gdy taka aktywność się znudzi zawsze można pograć:


lub wspólnie porysować gdy pada deszcz:


Podobnie wakacje spędzają dzieci tynki...

obserwują prace w polu




zajadają się łakociami prosto z ogrodu:


i poznają polskie zboża:


Synowie karto_flanej spędzali wakacje u babci na wsi, gdzie mogli kąpać się  w Rawce:


Także dzieciom tynki spodobało sie to miejsce:


Starszy syn karto_flanej (10 lat) sportretował kurę z podwórka od babci:


pomagali też w podjęciu pielgrzymów z pielgrzymki do Częstochowy:



Zosia córeczka Asi (5lat) stworzyła wakacyjne obrazki -kolaże (z plasteliny i innych materiałów):



Zapraszamy do zgłaszania prac Waszych dzieci do 15 września pod tym wpisem (Klik)

Pozdrawiamy,

Zespół KTM